Menu Zamknij

LEPIEJ BYĆ NIE MOGŁO

fot. portEl.pl

Olimpia wygrywa 4:0 i jest liderem tabeli. Brzmi nieprawdopodobnie? W takim razie proszę przetrzeć oczy ze zdumienia i przeczytać ponownie. Związkowi rozpoczynaną sezon od wysokiej wygranej nad beniaminkiem.

Pierwszy mecz sezonu, a jakże kluczowy. Czego mogliśmy spodziewać się po rezerwach Lecha ciężko było przewidzieć. Dodatkowo rozpoczynać sezon od meczu z beniaminkiem nie jest łatwo. Zadaniem Olimpii było przede wszystkim „wejść w ligę” nie przegrywając na własnym stadionie. Ci, którzy znają styl Adama Noconia mogli usiąść spokojnie w fotelach i czekać na rozwój zdarzeń. Było co oglądać.

Zaczęło się bardzo szybko. Do pierwszego stałego fragmentu gry, konkretniej do rzutu rożnego, podszedł Damian Szuprytowski i precyzyjnym dośrodkowaniem obsłużył niezawodnego w polu karnym Michała Kuczałka. Piłka po uderzeniu głową wpada do siatki i Olimpia prowadziła na Agrykola 1:0 już od drugiej minuty meczu.

Spotkanie toczyło się w dość wysokim tempie. Lech próbował grać piłką, a my skuteczną kontrą oraz solidną defensywą. Swoje okazje miała również drużyna Rafała Ulatowskiego, lecz od czego ma się w bramce Sebastiana Madejskiego. Jego parada po strzale Pawła Tupaja została doceniona przez licznie zgromadzonych tego wieczora kibiców i uchroniła Związkowych przed utratą gola.

Jak się okazało pierwszą część meczu zaczęliśmy i skończyliśmy z przytupem. Na kilka minut przed gwizdkiem zapraszającym do szatni piłkę w siatce umieścił Oskar Ryk, który musiał jedynie dołożyć nogę po podaniu szarżującego lewą flanką Cezarego Demianiuka. Wspomniany Ryk na boisku przebywał ledwie dwie minuty i wystarczyły one, by zdobyć gola w debiucie. Jego zmiana była spowodowana kontuzją stawu skokowego Olka Prytuliaka. O jego stanie zdrowia będziemy wiedzieć więcej po dokładnych badaniach.

W trakcie przerwy kibice mieli okazję podziękować gromkimi brawami zasłużonych olimpijczyków, którzy pożegnali się w tym okienku transferowym z klubem: Antona Kolosova, Michała Ressela, Jakuba Bojasa oraz Mateusza Szmydta. Oprócz hołdu ze strony kibiców zawodnicy otrzymali od członków Zarządu Klubu patery upamiętniające ich dokonania dla klubu. Miło było Was widzieć!

To nie była jedyna atrakcja zaplanowana w przerwie meczu. Wszyscy kibice, którzy zakupili karnety wzięli udział w losowaniu koszulek, a było ich naprawdę sporo. Tym, którym je wręczyliśmy serdecznie gratulujemy i przypominamy, że właściciele karnetów nr: 211024 (Wiesław Sz. – A1), 212088 (Mieczysław S. – ŁUK), 212360 (Andrzej S. – A1) mogą odebrać swoje nagrody w budynku klubu. Koszulki czekają!

Wróćmy do meczu. Drugie 45 minut to powtórka z rozrywki. Goście z Poznania starali się budować akcje na połowie Olimpii, ale niewiele z tego wynikało. Drużyna Adama Noconia cierpliwie czekała na swoje okazje i się doczekała. Efekt to kolejny rzut rożny, ponownie egzekwuje go Szuprytowski i znajduję w polu karnym Michała Kuczałka.

W 64 minucie było 3:0 i od tamtej pory to gospodarze dyktowali tempo gry. Swoje świetnie spotkanie kolejnym golem dla Związkowych skwitował Damian Szuprytowski, który w 82 minucie zdecydował się na indywidualną akcję, popędził z piłką w pole karne ogrywając kilku defensorów Lecha i podwyższył wynik na 4:0.

W takim stylu zostaliśmy pierwszym liderem tabeli sezonu 19/20. Po takich meczach apetyty rosną, więc już teraz zapraszamy na kolejne spotkanie.


W najbliższą sobotę (3.08) zagramy na własnym stadionie z Górnikiem Polkowice.

Bilety na to spotkanie do nabycia w budynku klubu przy ul. Agrykola 8 oraz za pośrednictwem platformy www.bilet.pax.pl.

 

ZKS OLIMPIA ELBLĄG 4:0 KKS LECH II POZNAŃ

1:0 – Michał KUCZAŁEK (2min)
2:0 – Oskar RYK (45min+)
3:0 – Michał KUCZAŁEK (64min)
4:0 – Damian SZUPRYTOWSKI (82min)

 

Skład Olimpii:

15. Sebastian MADEJSKI

16. Tomasz SEDLEWSKI – 2. Tomasz LEWANDOWSKI © – 5. Kamil WENGER – 18. Michał BALEWSKI

22. Klaudiusz KRASA – 13. Michał KUCZAŁEK

56. Cezary DEMIANIUK – 21. Oleksij PRYTULIAK – 7. Damian SZUPRYTOWSKI

11. Michał Miller


Zmiany:

21. Prytuliak <> 10. Ryk
22. Krasa <> 6. Żołądź
11. Miller <> 9. Brychlik
18. Balewski <> 25. Filipczyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *