Oficialna strona klubu sportowego Olimpia Elbląg

1 lipiec

Pomóż małej Biance wygrać z rakiem

Pomóż małej Biance wygrać z rakiem

Ta smutna historia musi mieć szczęśliwe zakończenie. A może się tak stać tylko dzięki nam. Mała Bianka poszukuje swojego genetycznego bliźniaka, a ty możesz dać jej szansę na długie, beztroskie życie. Nie zwlekaj, przyjdź i zarejestruj się jako dawca. Będzie to możliwe 2 i 3 lipca na elbląskim lodowisku. - Dopiero gdy Bianka zachorowała, zdałam sobie sprawę, jak istotna i wielka to sprawa - przyznaje ciocia dziewczynki, Sylwia Michnowska.

Dwuletnia Bianka zachorowała nagle. Podczas rutynowej wizyty lekarskiej lekarza zaniepokoiły powiększone węzły chłonne i wątroba dziewczynki. Wszystko potoczyło się lawinowo, a rezultat kompleksowych badań zabrzmiał jak wyrok: białaczka limfoblastyczna. Dziewczynka przeszła szereg chemioterapii, przyjęła sterydy, jednak okazało się, że może ją uratować tylko przeszczep szpiku. Jednak musi znaleźć się dawca.
- Bianka jest leczona chemią i sterydami, które niestety na nią nie działają – powiedział podczas dzisiejszej (28 czerwca) konferencji prasowej w Ratuszu Staromiejskim Damian Wielgat, ojciec Bianki. - W przeciągu najbliższych miesięcy córka otrzyma mocną chemię, by wyzerować organizm, wybić komórki rakowe i tym samym przygotować się do przeszczepu. Musi tylko znaleźć się dawca.
Najbliżsi Bianki nie zdawali sobie do tej pory spawy z tego, jak wielką wagę ma rejestracja w banku dawców, jak ważną ideę ze sobą niesie.
- Dopiero gdy Bianka zachorowała, zdałam sobie sprawę, jak istotna i wielka to sprawa - mówiła Sylwia Michnowska, ciocia Bianki. - Gdy ma się świadomość, że można uratować komuś życie.
Tym bardziej zachęcamy do rejestracji tych, którzy nie są jeszcze zarejestrowani w bazie dawców szpiku. Jak wielką satysfakcję przynosi uratowanie komuś życia, wie pan Jan obecny podczas dzisiejszej konferencji. W 2010 roku podczas jednej z elbląskich akcji zarejestrował się w bazie dawców, a już dwa lata później otrzymał telefon z fundacji DKMS, że jego genetyczna siostra potrzebuje pomocy.
- Jeśli powiedziało się A, trzeba powiedzieć B – mówił pan Jan. - Zdarzają się smutne sytuacje, kiedy dawca wycofuje się ze swej decyzji. A jedyne co można zrobić, to poświęcić trochę czasu, by uratować komuś życie, bowiem sam zabieg jest zupełnie bezbolesny i nie zagraża życiu dawcy.
Na swojego genetycznego bliźniaka wciąż czeka dwuletnia elblążanka. Obecnie jej stan jest stabilny. Jednak sytuacja może zmienić się z godziny na godzinę.
- W każdej chwili może wdać się jakaś infekcja i córka może znaleźć się na OIOM-ie – mówił drżącym głosem ojciec Bianki.
- Wokół idei krwiodawca wciąż krąży wiele mitów – mówił Bartłomiej Cisek z fundacji DKMS. - Wiele osób sądzi, że komórki macierzyste pobierane są z kręgosłupa. Nic bardziej mylnego. W przypadku 20 proc. dawców komórki macierzyste pobiera się z talerza kości biodrowej. Sam zabieg trwa około godziny i nie zagraża życiu i zdrowiu dawcy. W 80 proc. przypadków dochodzi do pobrania krwiotwórczych komórek macierzystych z krwi obwodowej.
Jeśli chcesz pomóc Biance, nie zwlekaj i przyjdź w sobotę lub niedzielę (2 - 3 lipca) w godz. 12-18 na kryte lodowisko, gdzie odbędzie się akcja rejestracji potencjalnych dawców komórek macierzystych krwi i szpiku „Dla Bianki i innych pacjentów”.