Oficialna strona klubu sportowego Olimpia Elbląg

15 kwiecień

RAPORT Z AKADEMII

RAPORT Z AKADEMII

Zapraszamy na kolejną część raportu z życia akademii ZKS Olimpia Elbląg.

Ekstraklasa Młodzika – rocznik 2006

 

ZKS Olimpia Elbląg – Żuri II Olsztyn – 9:0 (5:0)

Bramki dla Olimpii:

Piróg x4
Saunders x2
Tomankiewicz
Duda
Winiarczyk

Skład: Buczkowski (Grzywacz), Łoś, Prystupa, Winiarczyk, Saunders, Duda, Tomankiewicz, Roszak, Piróg, Pietrusiński, Zabłocki, Aniśkowicz, Mucha, Żebrowski Brzeski

 

Komentarz trenera:

„Bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Szybko strzelona bramka ustawiła mecz, który od początku do końca był pod naszą pełna kontrolą”.

 

 

I Liga Wojewódzka Trampkarza – rocznik 2005

 

ZKS Olimpia Elbląg – GKS Wikielec – 0:0

Skład: Damian Kowalczyk, Artur Łąpieś, Bartek Leszczyński, Krzysiek Rokita, Filip Kasprzykowski, Tymek Pryczkowski, Kordian Stolarowicz, Marek Mostowiec, Filip Sokół, Mateusz Głowiński, Szymon Grączewski. Na zmiany wchodzili Kacper Łaszak, Dawid Olejniczak, Mikołaj Sanocki, Denis Van Ieperen, Bartek Gumiński

 

Komentarz trenera:

"Nie oglądaliśmy bramek w sobotnim meczu naszej drużyny z GKS-em Wikielec, w wyniku czego obie drużyny dopisały do swojego dorobku punktowego tylko po jednym oczku. Nie był to bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu, ale przeciwnik okazał się bardzo solidny. W trakcie meczu mogliśmy dostrzec sporą różnicę w fizyczności (siła, szybkość), która robiła różnicę, bowiem są to chłopcy z rocznika 2004. Do tego zespół z Wikielca potrafi zwyczajnie dobrze grać w piłkę o czym mówiłem chłopcom na odprawie (tym rocznikiem wygrali m.in. Puchar Tymbarka oraz zagrali w finałach Futsalowych Mistrzostw Polski, a w kategorii Młodzika byli zawsze wyżej niż nasz rocznik 2004). Nie jest to w żadnym wypadku usprawiedliwianie się, bo z pewnością stać nas na większą jakość niż tą, którą zaprezentowaliśmy w sobotę, ale pod jednym warunkiem, że będziemy grali szybciej piłką oraz bez piłki na co nas bez wątpienia stać. W meczach, w których przewaga fizyczności jest po stronie przeciwnika tylko szybka gra bez kontaktu z przeciwnikiem może przynieść nam zamierzone efekty. Niestety w sobotę niektórzy nasi zawodnicy zagrali poniżej swoich możliwości, aczkolwiek dobrze, że takie drużyny są w tej lidze bowiem nie pozwalają naszym zawodnikom "odfrunąć" tylko twardo i z pokorą stąpać po ziemi, a nam trenerom pokazują elementy nad którymi jeszcze więcej trzeba pracować. Mimo braku wygranej są pozytywne aspekty tego meczu. Po pierwsze grając z tak dobrze dysponowanym przeciwnikiem gramy konsekwentnie w ofensywnym ustawieniu i nie tracimy bramki, a po drugie - potrafimy sobie stworzyć dwie, może trzy bardzo dobre sytuacje do zdobycia bramki. Od poniedziałku pracujemy nad poprawą naszej dyspozycji, bo w czwartek już następna kolejka ligowa".

Występ godny uwagi:

"Mateusz Głowiński miał zdecydowanie największą motywację bowiem grał przeciwko swojemu byłemu klubowi i pierwszemu swojemu trenerowi. Był wyróżniającym się, jeśli nie najlepszym zawodnikiem tego meczu, jeśli chodzi o nasz zespół. Ponadto Matusz wspomaga rocznik 2006 (ostatnio strzelił zwycięską bramkę w meczu wyjazdowym z Żuri Olsztyn), a przy takiej dyspozycji bardzo mocno będę się zastanawiać czy nie wziąć go do kadry na mecz ekstraklasy trampkarza (rocznik 2004)" - dodał trener.

 

Następny mecz ligowy (18.04.2019) w Iławie o godzinie 11:00 przeciwko Jeziorakowi Iława.