Oficialna strona klubu sportowego Olimpia Elbląg

23 sierpień

Przegraliśmy z Gryfem (video)

Przegraliśmy z Gryfem (video)

Jakub Bojas strzelił z rzutu karnego honorowego gola w meczu Olimpii Elbląg z Gryfem Wejherowo. Żółto-biało-niebiescy przegrali  1:3. Zadecydowały indywidualne błędy i brak pomysłu na grę ofensywną. 

Po ładnym w wykonaniu Olimpii Elbląg meczu z MKS Kluczbork (w ubiegła sobotę) przyszedł czas na brzydkie spotkanie z Gryfem Wejherowo. Goście w czterech kolejkach zdobyli tylko dwa punkty, ale łatwym przeciwnikiem nie byli. Trzeba jednak przyznać, że żółto-biało-niebiescy ułatwili zespołowi z Wejherowa wywiezienie trzech punktów z elbląskiego stadionu.
Co trzeba zrobić, żeby wygrać mecz? Po pierwsze strzelać bramki. Olimpia 100-procentową sytuację miała w 11. minucie. Jakub Bojas wyszedł zwycięsko z pojedynku z wejherowskimi obrońcami, śmiałym rajdem pospieszył w kierunku bramki Gryfa, podał do Antona Kolosova, ale napastnik gospodarzy chybił będąc metr od bramki. Trzy minuty później przed polem karnym faulowany był Radosław Stępień. Sam poszkodowany wykonywał rzut wolny, ale piłka minimalnie minęła słupek.
Goście wyszli na prowadzenie w 29. minucie, a bramkę otrzymali w prezencie. Po długim podaniu w pole karne Olimpii Tomasz Lewandowski minął się z piłką. Dopadł do niej Hieronim Gierszewski i wpakował piłkę do siatki żółto-biało-niebieskich obok interweniującego Wojciecha Daniela.
Gospodarze rzucili się do odrabiania strat. W 37. minucie Jakub Bojas postraszył bramkarza Gryfa Wiesława Ferrę strzałem zza pola karnego. Niestety niecelnym. Pomocnik żółto-biało-niebieskich (który przed meczem został uhonorowany za rozegranie w barwach Olimpii 100 spotkań) dał swojej drużynie wyrównującą bramkę minutę później. Radosław Stępień był faulowany w polu karnym Gryfa. I to właśnie Bojas bramką z rzutu karnego uświetnił swój jubileusz.

Wydawało się, że po przerwie olimpijczycy strzelą kolejnego gola i trzy punkty zostaną w Elblągu. Ale już cztery minuty po gwizdku sędziego na drugą połowę Wojciech Daniel znów musiał wyjmować piłkę z siatki. W niegroźnej sytuacji jeden z obrońców podał piłkę przeciwnikom, Paweł Brzuzy z Gryfa nie zastanawiał się długo i strzałem z 20 m pokonał elbląskiego golkipera.
Mimo niekorzystnego wyniku Olimpia grała niedokładnie i nie miała pomysłu na wykończenie akcji. Przykładem jest kilka sytuacji Antona Kolosova, który jeszcze przy stanie 1:2 kilkakrotnie próbował dośrodkować z lewego skrzydła. A w polu karnym nie było nikogo, kto mógłby zamknąć akcję.
W 61. minucie Gryf postawił kropkę nad i. Po rzucie rożnym i chaosie w polu karnym Olimpii piłka trafiła do Mateusza Goerke, który płaskim strzałem pokonał Wojciecha Daniela.
Adam Boros zareagował zmianami, które miały dać powiew świeżości w drużynie gospodarzy. Ale Olimpia nie była w stanie strzelić chociażby bramki na 2:3, która dawałaby cień nadziei na wywalczenie remisu.
Kolejne akcje gospodarzy kończyły się w okolicach pola karnego Gryfa, ewentualnie niecelnym strzałem. Goście bronili się, a gospodarze szukali pomysłu na rozmontowanie obrony. Szukali, ale nie znaleźli. Twierdza Elbląg niestety padła.
Najbliższą sobotę Olimpia poszuka punktów w Stargardzie, gdzie będzie rywalem Błękitnych.

Olimpia Elbląg - Gryf Wejherowo 1:3 (1:1)
0:1 - Gierszewski (29 min.), 1:1 - Bojas (40 min., karny.), 1:2 Brzuzy (49 min.), 1:3 Goerke (61 min.)

Olimpia: Daniel - Kiełtyka, Lewandowski, Wenger, Kop-Ostrowski (62' Rozumowski), Bojas, Ressel (63' Lisiecki), Danowski (79' Filipczyk), Stępień, Szuprytowski (68' Szmydt), Kolosov.

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

Skrót portel.pl