Oficialna strona klubu sportowego Olimpia Elbląg

12 lipiec

Olimpia gotowa na puchar

Olimpia gotowa na puchar

3:1 to rezultat ostatniego spotkania sparingowego elbląskiej Olimpii z beniaminkiem III ligi Wierzycą Pelplin. W pierwszej połowie trener Adam Boros sprawdził swoją drużynę pod kątem sobotniego meczu pucharowego i na przerwę żółto - biało - niebiescy schodzili z wynikiem 3:0. Po przerwie grała olimpijska młodzież i goście strzelili honorowego gola.

Krótki sezon przygotowawczy pomiędzy sezonami sprawił, że Olimpia zagrała tylko trzy sparingi. Po remisie z Olimpią Grudziądz (1:1) i porażce z Bytovią Bytów (1:2) przyszedł czas na beniaminka grupy drugiej III ligi Wierzycę Pelplin.
- Pierwszą połowę chcieliśmy pograć pod kątem meczu pucharowego - mówił trener Olimpii Elbląg Adam Boros.
I na boisku było widać różnicę klasy pomiędzy czołowym zespołem ostatniego sezonu II ligi a beniaminkiem III ligi. Olimpijczycy zepchnęli gości do głębokiej defensywy i powoli dochodzili do sytuacji strzeleckich. W 17. minucie Damian Szuprytowski strzelił w bramkarza; ten sam piłkarz cztery minuty później popisał się ładnym, kilkunastometrowym rajdem, po którym zdecydował się strzelać... i piłka załopotała w bramce Wierzycy. W 26. minucie Michał Ressel wykonywał rzut rożny z prawego narożnika. Anton Kołosow wykorzystał podanie kolegi z drużyny i strzałem głową pokonał bramkarza gości. Trzecią bramkę dla Olimpii przyjezdni strzelili sobie sami. Oleksandr Kostiuk w 39. minucie tak nieszczęśliwie interweniował, że trafił piłką do własnej bramki. Wynik mógł być wyższy, Wierzycę przed utratą bramki ratowały strzały w słupek i niedokładność piłkarzy Olimpii.
Goście najlepszą sytuację mieli w 23. minucie, kiedy Łukasz Racki groźnie strzelał z rzutu wolnego. Broniący bramki gospodarzy Kacper Jurewicz palcami „wypchnął” piłkę na poprzeczkę i ta po odbiciu się wrócił na boisko.
Na drugą połowę trener Adam Boros wpuścił olimpijską młodzież. Ta nie potrafiła pokonać bramkarza Wierzycy, a widowisko straciło na atrakcyjności. Młodzi Olimpijczycy zdołali uzyskać „optyczną przewagę” nad rywalami, ale nie potrafili przekuć jej na zdobycze bramkowe. Goście zdobyli honorową bramkę po jednej z nielicznych akcji ofensywnych swojego zespołu. Kacpra Jurewicza w 76. minucie pokonał Bartosz Gutorski, który wykorzystał podanie swojego kolegi z drużyny i strzelił do pustej bramki.
- Myślę, że robimy swoje. To wszystko zaczyna nabierać wyglądu w tym okresie naszego okresu przygotowawczego. Ważne jest także, by oprócz wyglądu była także skuteczność, bo za chwilę gramy mecz pucharowy – tak ocenił występ swojej drużyny Adam Boros.
A runda wstępna Pucharu Polski już w najbliższą sobotę. Olimpia zmierzy się w Zdzieszowicach z tamtejszym Ruchem – zdobywcą Wojewódzkiego Pucharu Polski w województwie opolskim. Rywal w ubiegłym sezonie „otarł się” o awans do II ligi tracąc do GKS - u Jastrzębie (zwycięzcy III ligi) jeden punkt.
- Mecze pucharowe w naszym okresie przygotowawczym to jest w dalszym ciągu element zgrywania zespołu, szukania optymalnych rozwiązań na pierwsze mecze ligowe. Ale jednym z założonych celów jest przejście pierwszych rund Pucharu – mówił Adam Boros.

Olimpia Elbląg – Wierzyca Pelplin 3:1 (3:0)
1:0 – Szuprytowski (21. min), 2:0 – Kołosow (26. min.), 3:0 – Kostiuk (39. min, sam.), 3:1 – Gutorski (76. min.)

Olimpia: Jurewicz – Lisiecki, Wenger, Lewandowski, Klepacki, Ressel, Iwanowski, Danowski, Szmydt, Szuprytowski, Kolosov. W drugiej połowie grali także: Wieliczko, Rozumowski, Balewski, Bojas, Korkliniewski, Filipczyk, Kop – Ostrowski, Kurbiel.