Oficialna strona klubu sportowego Olimpia Elbląg

18 wrzesień

Znowu remis

Znowu remis

Olimpia Elbląg wyjazdu do Legionowa nie może zaliczyć do udanych. Żółto-biało-niebiescy wracają do Elbląga z jednym punktem. Olimpia prowadziła do 90. minuty 2:1 i tuż przed końcem dała sobie wydrzeć zwycięstwo. Bramki dla elbląskiej drużyny strzelili Patryk Sokołowski i Paweł Piceluk.  Legionovia Legionowo - Olimpia Elbląg 2:2 (1:2). 

Oczekujemy od naszych piłkarzy zwycięstw. Tymczasem żółto-biało-niebiescy ciułają punkcik do punkcika. Nie przegrywają – to cieszy, ale też nie wygrywają, co wzbudza złość kibiców. W Legionowie wydawać by się mogło, że klątwa remisów zostanie przełamana. 
     W 26. minucie Radosław Stępień dośrodkowywał z około 40 metrów. Do piłki wyskoczył Patryk Sokołowski i głową umieścił piłkę w siatce. Gospodarze jeszcze dobrze nie doszli do siebie, a bramkarz Legionovii Sebastian Madejski musiał drugi raz wyciągać piłkę z bramki. W 30. minucie Paweł Piceluk kończy kontrę Olimpii najlepiej jak można - 2:0. Napastnik żółto-biało-niebieskich miał jeszcze kilka dobrych sytuacji na zmianę wyniku w pierwszej połowie. Najlepszą w 21. minucie, kiedy to tylko dobra interwencja bramkarza gospodarzy uratowała Legionovię. 
     Niestety w 40. minucie gospodarze strzelają kontaktową bramkę. Michał Wadecki wykorzystuje doskonałe podanie i zmniejsza prowadzenie Olimpii. Bramka dla gospodarzy była ukoronowaniem ich kilku prób. 
     W 63. minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę ogląda Patryk Sokołowski. Trzeba powiedzieć, że arbiter w tym spotkaniu nie oszczędzał się w wyjmowaniu kolorowych kartoników. Żółte kartki obejrzało czterech olimpijczyków, a Patryk Sokołowski dodatkowo jeszcze czerwoną. To pierwsza czerwona kartka dla piłkarza Olimpii w tym sezonie. Na szczęście sytuacja z żółtymi kartkami jest stosunkowo dobra: trzy żółtka na koncie ma tylko Adam Wolak. Reszta zawodników nie musi się na razie za bardzo przejmować. Gra w osłabieniu trwała na szczęście tylko 15 minut. W 78. minucie sędzia wyrzucił z boiska (pokazał drugą żółta kartkę) Daniela Kutarbę z Legionovii i liczba piłkarzy na boisku się wyrównała.
     W drugiej połowie piłkarze Olimpii nie zdołali strzelić trzeciej bramki. Strzałów z dystansu próbowali Radosław Stępień i Łukasz Pietroń. Bez rezultatu. W 82. minucie z rzutu wolnego z około 22 metrów strzelał Paweł Piceluk, ale trafił w mur. Pod koniec meczu kontuzji doznaje Krzysztof Niburski i musi zejść z boiska. 
     I kiedy wydawało się, że pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Olimpii będzie faktem, elbląska defensywa popełniła błąd. Błąd, który z zimną krwią wykorzystał Arkadiusz Ciach. I Kacper Tułowiecki musiał wyciągać piłkę z siatki. 2:2. 
     Kolejna szansa na zwycięstwo 24 września. Na Agrykola 8 przyjeżdża ROW 1964 Rybnik.
     
     Legionovia Legionowo – Olimpia Elbląg 2:2 (1:2) 0:1 Sokołowski (26 min.), 0:2 Piceluk (30 min.), 1:2 Wadecki (40 min.) 2:2 Ciach (90 min.)
     
     Olimpia: Tułowiecki – Maciążek, Kubowicz, Wenger, Lisiecki, Wolak (77. Niburski, (89 Bukacki)), Sokołowski, Stępień, Kołosow (70. Bojas), Pietroń (82. Szuprytowski), Piceluk 
     
     Pozostałe wyniki 9 kolejki II ligi:
     
     GKS Bełchatów – Stal Stalowa Wola 5:1
     Gryf Wejherowo – Warta Poznań 2:3
     Siarka Tarnobrzeg – Odra Opole 1:1
     Puszcza Niepołomice – Raków Częstochowa 0:2
     Rozwój Katowice – Kotwica Kołobrzeg 1:1
     Błękitni – Stargard Szczeciński – Olimpia Zambrów 0:0
     Polonia Warszawa – ROW 1964 Rybnik 0:1
     Radomiak Radom – Polonia Bytom mecz dzisiaj